25 lutego 2018

II Niedziela wielkiego postu

x. Andrzej

 

Wielki Post jest czasem łaski, który dostajemy od Boga, aby przemienił nasze serca. Zapraszamy Go do naszego życia i prosimy o pomoc poprzez różnorakie praktyki: modlitwę, post, jałmużnę czy postanowienia wielkopostne. Czy masz już swoje postanowienie? Pamiętajmy, że to nie my przez swój wysiłek mamy stać się lepsi, ale to Bóg poprzez nasz trud pragnie sprawić, że coś w naszym życiu się przemieni.

Jedynie Bóg jest w stanie sprawić, że nasza wiara będzie wzrastać, aby z czasem stać się tak silną, jak wiara Abrahama. Usłyszeliśmy o tym w pierwszym czytaniu. Abraham, nazywany ojcem wiary wszystkich wierzących, nie zawahał się, kiedy Bóg poprosił go o złożenie ofiary z jedynego syna. Tylko Bóg jest w stanie sprawić, że nasze serca zostaną oczyszczone, że staną się święte. A czyż nie do tego, tak naprawdę dążymy? Czyż nie każdy z nas w głębi serca pragnie świętości, przemiany? Takiej przemiany, której doświadczył Chrystus w dzisiejszej Ewangelii. Trzej uczniowie Piotr, Jakub i Jan byli przerażeni tym wydarzeniem, kiedy oblicze Jezusa stało się lśniąco białe.

Kilka lat temu w orędziu na Wielki Post papież Franciszek zwrócił uwagę, że nasze serca potrzebują przemiany, nawrócenia z obojętności na drugiego człowieka. Zdarza się, pisze papież, że kiedy mamy się dobrze, kiedy żyje się nam względnie wygodnie zapominamy o innych. Przestają nas obchodzić ich problemy, cierpienia i krzywdy, a nasze serca popadają w obojętność. Jest to widoczne na tak dużą skalę, iż możemy już mówić o tzw. „globalizacji obojętności”. Jest to problem, któremu jako chrześcijanie musimy stawić czoło, gdyż obojętność na Boga i bliźniego jest realną pokusą, która grozi każdemu z nas.

Jak często media przekazują nadmiar wstrząsających informacji, które mówią o cierpieniu, ukazując jednocześnie naszą ludzką bezsilność. I tak włączają się nasze systemy obronne, że pewnych rzeczy trudnych już nie dostrzegamy, nie reagujemy na nie. Przykładowo większość młodzieży powie, że Bóg każąc Abrahamowi złożyć w ofierze swojego syna wykazał się okrucieństwem, nie dostrzegając jednocześnie niczego strasznego w tym, że miliony nienarodzonych dzieci jest skazywanych na śmierć w akcie aborcji. Aby nie poddać się tej spirali bezsilności i globalnej obojętności papież podaje trzy punkty.

Po pierwsze, możemy modlić się za innych. Należymy do jednej wspólnoty Kościoła ziemskiego i niebieskiego, tworzymy jedno Ciało Chrystusa. Jesteśmy zatem połączeni z tym częściami, które niedomagają, które przeżywają ból i cierpienie, które są chore czy pogrążone w beznadziei. To nasze zadanie, aby się za nie modlić. Czy kiedykolwiek pomyślałeś na modlitwie o twoim bracie czy siostrze, którzy tak konkretnie przeżywają problemy i są w potrzebie? Nie możesz im pomóc fizycznie, ale możesz się za nich modlić. Po drugie, możemy świadczyć liczne dzieła miłosierdzia w wymiarze ogólnoświatowym, krajowym, parafialnym czy nawet jeszcze bardziej lokalnym, np. sąsiedzkim. Mamy w Kościele wiele organizacji charytatywnych. Wielki Post jest doskonałym czasem, aby przyjrzeć się nim i złożyć ofiarę. Choćby to miało być symboliczne 5 zł, to warto, aby otworzyć się na potrzebujących. A może mógłbyś zrobić niespodziankę sąsiadowi z klatki, podzielić się swoimi grami dla dzieci z potrzebującą młodą rodziną, oddać kanapkę koleżance w szkole?

Po trzecie, należy zauważyć, że cierpienie drugiego człowieka wzywa mnie do nawrócenia. Kiedy myślę o osobie, która znajduje się w beznadziejnej sytuacji, np. choruje na nieuleczalną chorobę, to przypomina mi się znikomość i kruchość mojego własnego życia. Przypominam sobie, że nie jestem samowystarczalny, że potrzebuję drugiego człowieka, a przede wszystkim Boga. Kiedy przed Nim uznam własną słabość i grzeszność, otworzę się na Jego moc i łaskę. Będę mógł oprzeć się pokusie pychy, że to ode mnie wszystko zależy, że o własnych siłach jestem w stanie zbawić świat.

Myślę, że do tych punktów możemy dodać jeszcze jeden. Mianowicie doskonałymi narzędziami, jeśli tak można powiedzieć, w walce z tendencją „globalizacji obojętności” są tradycyjne wielkopostne nabożeństwa: gorzkie żale i droga krzyżowa. Pozwalają one zanurzyć się w niewyobrażalne cierpienie naszego Pana, Chrystusa. Kiedy medytuję nad tym, co On z miłości przeszedł dla mnie, jak nieludzko został ubiczowany, cierniem ukoronowany i ukrzyżowany, kiedy wpatruję się w Jego zakrwawione oblicze, moje serce mięknie i staje się czulsze na człowieka, który cierpi.

Druga niedziela Wielkiego Postu, to tradycyjnie niedziela misyjna, nazywana Niedzielą „Ad Gentes”. W tym dniu chcemy się solidaryzować z tymi, którzy na całym świecie głoszą Chrystusa, często poświęcając przy tym własne zdrowie czy nawet życie. Niestety wiele krajów misyjnych jest pogrążonych w ubóstwie, konfliktach zbrojnych, prześladowaniach etnicznych czy religijnych. A światowe media milczą. Otwórzmy nasze serca na potrzeby drugiego człowieka. Niech zapłoną one żywą miłością pochodzącą od Jezusa. Nie dajmy się zwyciężyć pokusie obojętności.

x. Andrzej

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.064718961715698