3 lutego 2019

IV niedziela zwykła 03.02.19

x. Andrzej

 

Dzisiejsze Słowo Boże powołuje mnie do bycia prorokiem dla innych. „Zanim ukształtowałem Cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię” – usłyszeliśmy w pierwszym Czytaniu z Księgi Proroka Jeremiasza. Może się wydawać, że to słowo jest kierowane jedynie do Jeremiasza, który żył około 600 lat przed Chrystusem. Ale przecież Słowo Boże jest uniwersalne, tzn. że Bóg chce przez nie mówić także do mnie: chcę, abyś innym głosił dobrą nowinę o mojej miłości, pragnę, abyś przekazywał innym moje słowo, abyś nie zachowywał go jedynie dla siebie.

Jezus zaprasza mnie dzisiaj, abym odkrył w swoim sercu powołanie proroka, misjonarza i abym mógł je wyrazić słowami, które usłyszeliśmy w wersecie przed Ewangelią: „Pan posłał mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność”. Czy odkrywasz w sobie to powołanie? Człowiek ubogi, to człowiek, który nie zna Chrystusa, który nie spotkał się z Jego miłością. Człowiek ubogi, to człowiek, któremu może materialnie nic nie brakuje, a jednak jest samotny, wyłączony z grupy czy dyskryminowany przez innych. Człowiek zniewolony, to człowiek, który jest uwikłany w grzech. Człowiekiem ubogim czy zniewolonym może być mój kolega, moja koleżanka, sąsiad, sąsiadka, czy ktoś napotkany na ulicy. Czy odkrywasz w sobie to powołanie?

Oczywiście bycie misjonarzem nie jest proste. Kiedy będę się starał przekazywać innym Słowo Boga, to jak usłyszeliśmy, przeciwności będą się pojawiały ze wszystkich możliwych stron. Jednak Bóg daje nam pewność, że będzie z nami. Będę Cię wspomagał, będę z tobą, nie lękaj się: „Oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną (…) Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać”.

Bycie prorokiem nie jest proste. Jednak kiedy z odwagą podejmę wyzwanie i powierzę się z ufnością Bogu, to będę mógł doświadczyć Jego pomocy i będę mógł śpiewać, jak psalmista: „Będę wysławiał pomoc Twoją, Panie”. Kiedy nie będę próbował, nie będę miał takiej szansy. Takich trudności, ale również cudownej ochrony doświadczył Jezus w dzisiejszej Ewangelii, kiedy został odrzucony przez mieszkańców rodzinnego miasta. „Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie” – mówi Jezus. Ludzie wątpili w Jego moc i chcieli go strącić z góry, on jednak przeszedł pośród nich i oddalił się.    Miałem to szczęście uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. I to, co przykuło moją uwagę w tym wydarzeniu, to bardzo wiele wątków nawiązujących to tematu bycia prorokiem. Już w samym hymnie tegorocznych Światowych       Dni Młodzieży słyszymy takie słowa: „My jako pielgrzymi przybywamy dzisiaj tu z różnych kontynentów, miast i wsi dobrą nowinę chcemy z mocą głosić światu, każdy z nas jest Twoim misjonarzem”. I rzeczywiście, doświadczenie radości, entuzjazmu wiary blisko siedmiuset tysięcy młodych ludzi z całego świata było niesamowite. Ci ludzie autentycznie cieszyli się spotkaniem z Jezusem. Pewnie dlatego nie wstydzili się ukazywać swojej wiary w różnorakich mediach społecznościowych wysyłając miliony zdjęć i filmów.

Bardzo poruszający był dla mnie także moment, kiedy zostaliśmy podzieleni na kilkunastoosobowe grupy, a następnie posłani w tych grupach do ludzi mieszkających w parafii, w której aktualnie się znajdowaliśmy. Tak więc w towarzystwie Brazylijczyków i innych, ruszyliśmy do rodzin, które wcześniej uprzedzone czekały już na nas. Często były to rodziny bardzo biedne. Ale kiedy zaczęliśmy czytać Ewangelię w ich języku, kiedy zaprosiliśmy ich do wspólnej modlitwy, a następnie przekazaliśmy im drobne obrazki z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, czy świętych, to od razu na ich twarzach pojawiał się błysk nadziei, a czasem nawet radości.

W czasie naszego pobytu mogliśmy też naocznie dowiedzieć się o przeciwnościach w byciu świadkiem Jezusa. Spotkaliśmy bowiem pielgrzymów z Nikaragui, którzy opowiedzieli nam, że rząd ich państwa na kilka miesięcy przed rozpoczęciem się Światowych Dni Młodzieży wycofał się z przyjmowania pielgrzymów. Niektórzy trafili do więzień, a nawet utracili życie ze względu na przynależność do Jezusa.

Z przemówień Papieża Franciszka wrażenie na mnie zrobiły słowa, że współczesnym narkotykiem są: pasywność, bierność, konsumpcjonizm i konformizm, a więc postawa dostosowania się do innych, aby się nie wychylać. Ten narkotyk wygodnictwa tłumi w młodzieży radość i entuzjazm, a wprowadza w bierność i marazm. Jest zatem poważną przeszkodą do realizowania w swoim życiu powołania prorockiego, do którego nawołuje mnie dzisiaj Chrystus.

Na zakończenie chciałbym przytoczyć zdanie papieża z ceremonii otwarcia Światowych Dni Młodzieży: „Dzisiaj mówię wam z radością: Piotr jest z wami, aby świętować i odnowić wiarę i nadzieję. Piotr i Kościół idą z wami i chcą wam powiedzieć, byście się nie lękali, byście szli naprzód z tą odnawiającą energią i stałym pragnieniem, które nam pomagają i mobilizują do bycia bardziej radosnymi i bardziej dyspozycyjnymi, do bycia bardziej świadkami Ewangelii”.

 

x. Andrzej

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.064061164855957