25 listopada 2018

Niedziela Chrystusa Króla 25.11.2018

x. Dawid

 

Króluj nam Chryste!

Być może znamy to przywitanie, jest ono najczęściej spotykane w zakrystiach naszych parafii jako przywitanie ministranckie.
Mówi nam ono o tym, żeby Chrystus królował - i zawsze i wszędzie.

Kiedyś mówiło się - bój się Boga! Skoro jednak dalej ludzie grzeszyli, to raczej się nie bali.
Dzisiaj mówi się, że Bóg jest miłością (1 J 4,16) i jest to oczywiście prawda, piękna prawda. Mówi się o tym, że Bóg każdego z nas zaprasza do relacji z Sobą. Skoro więc dalej ludzie grzeszą to znaczy, że Go nie kochają. Na końcu dzisiejszego fragmentu Ewangelii wg. św. Jana, czytamy, że Chrystus na to się narodził i na to przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdzie. I dalej „Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”
Skoro więc często ludzie nie słuchają Jego głosu, to znaczy, że dodatkowo żyją w kłamstwie.
Co w związku z tym całym bagażem zła i grzechu? Boga się nie boimy, nie kochamy i odrzucamy Jego prawdę.

Można w pewnym sensie powiedzieć, że Bogu to nie przeszkadza…

Skąd taki wniosek?
Wystarczy przeczytać Stary Testament, do czego zachęcam.
Historia Narodu Wybranego pokazuje, że Bóg szuka drogi do człowieka.
Od początku Królestwo jako takie nie było od Boga przewidziane dla Izraela. Powstało w wyniku buntu Izraela przeciwko Bogu i prorokom, z odejścia od pierwotnej woli Boga. Prawo miało być królem dla Izraela, a skoro Prawo- Tora, to sam Pan Bóg!
Niestety na tych samych kartach biblijnych widzimy, że Naród Wybrany zazdrościł sąsiadującym narodom ich królów i władców. Chcieli mieć tak jak oni.
Kontynuacja lektury Biblii pokazuje, że Bóg przystał na upór tego Ludu. Stworzył nową drogę dotarcia do człowieka ze swoją łaską. Od Króla Dawida do Jezusa Chrystusa!
Księgi Starego Testamentu pokazują, że Boże działanie nie jest sztywne, ale wypełnione miłością. Bóg ciągle szuka człowieka, szuka drogi jak do niego dotrzeć.
Kard. Józef Razinger pewnego razu napisał, że „Bóg umie zawsze na nowo odnaleźć człowieka i nawet jego bezdroża uczynić drogami” (Das Angesicht Gottes suchen).
Taki jest Bóg, staje się dla nas królem, nie z berłem w ręku, ale Królem z dosłownie swoim sercem na dłoni.
On jest tym, „który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem i kapłanami Bogu i Ojcu swojemu” (Ap 1,5-8).
Wszyscy świadkowie Chrystusa- wierzący są królestwem i kapłanami mającymi teraz i na zawsze służyć Bogu.
Uroczystość Chrystusa Króla, to nie jakieś odkrycie, ale ostatnia niedziela roku liturgicznego. Jednak potrzebne jest przeżywanie dnia dzisiejszego jakby na nowo! Niech każdy z nas po raz kolejny, ale jakby po raz pierwszy wybierze w Chrystusie na Króla! Niech Jego panowanie w naszym życiu będzie „wiecznym panowaniem, które nie przeminie” (Dn 7,14).

x. Dawid

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.057834148406982