1 kwietnia 2018

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

x. Mariusz

Kochani,

Wierzę, że Bóg chce nas dzisiaj prowadzić swoim Słowem przez temat wiary. Dlaczego wiara jest taka ważna? Ostatnie dni przeżywaliśmy wydarzenia paschalne, które uobecniały kluczowe dla nas rzeczywistości – odkupienia, odpuszczenia grzechów i zmartwychwstania. Słowo Boże mówi nam w Ef 2,8: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę”. Wiara jest więc mi potrzebna, ponieważ staje się we mnie bramą, przez którą mogę czerpać z owoców odkupienia wysłużonych przez Jezusa na krzyżu.

Czym więc jest wiara? Autor Hbr powie, że „wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo” (Hbr 11,1-2). Generalnie polecam w domu przeczytać całe Hbr 11 – świetnie pokazuje jak Bóg przez wiarę jest obecny w historii zbawienia i jak wspaniale działa w życiu człowieka.

W myśl tego Słowa wiara jest więc „poręką dóbr, których oczekujemy”. Pytanie, które sobie należy zadać – tylko czy my rzeczywiście oczekujemy? Czy we mnie jest oczekiwanie na to, że spędzę całą wieczność z Jezusem? Czy we mnie jest pragnienie jednoczenia się z Nim? Jak sprawić, aby to pragnienie we mnie powstało? Odpowiedzią jest drugi wers tego cytatu. Dzięki wierze przodkowie otrzymywali świadectwo.

Zagadnienie świadectwa przewija się w dzisiejszej liturgii Słowa bardzo mocno. Czasami słyszymy w wiadomościach, gdy dziennikarz relacjonuje jakieś wydarzenie, że naoczny świadek przekazał, że to i tamto. Świadek to ten, który uczestniczy w pewnym wydarzeniu i może o nim opowiedzieć, ponieważ ma informacje z pierwszej ręki.

Uderzają mnie już pierwsze dwa zdania z dzisiejszego pierwszego czytania, gdzie Piotr zwraca się do słuchaczy: „Wiecie co się działo w całej Judei(…). Znacie sprawię Jezusa z Nazaretu”. Zadajmy więc sobie to pytanie: wiemy; znamy? Wiesz co zrobił Jezus, czy tylko o tym słyszałeś? Jesteśmy świadkami tych wydarzeń, czy tylko o nich nam ktoś opowiedział? Św. Piotr kontynuuje: „a my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał”.

Jezus oddał za nas swoje życie. Poniósł wszystkie moje grzechy na swoich ramionach, na których wraz z krzyżem dźwiga i mnie, żebym doszedł do nieba i te moje wszystkie grzechy razem z Nim zostają zabite na drzewie krzyża, a w Jego zmartwychwstaniu otrzymuję nowe życie. Bez doświadczenia tego głębokiego Bożego miłosierdzia, bez stanięcia i napełnienia się po brzegi Jezusową miłością nie mogę być świadkiem. Aby stać się świadkiem muszę to zobaczyć na własne oczy, muszę doświadczyć tego na własnej skórze. Nie mogę powtarzać tylko tego, czego słyszałem. Słyszeliśmy o tym, co zrobił Jezus, ale czy jest we mnie przekonanie, że On nie cofnąłby się ani o krok, nawet gdyby to całe cierpienie miał przejść tylko i wyłącznie ze względu na mnie samego?

Obawiam się, że wiara, która nie ma doświadczenia spotkania Boga może okazać się tylko zwykłą religijnością. Zaś jak mówi nam dalej pierwsze czytanie: „wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, w Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów”.

Wiara jest odpowiedzią na doświadczenie Boga. Gdy czytamy dzisiaj Ewangelię przedstawia nam ona 3 świadków wiary. Marię Magdalenę, Piotra i Jana, ale co Słowo mówi: „ujrzał i uwierzył”. Jan, umiłowany uczeń Jezusa, który w czasie ostatniej wieczerzy spoczywał na Jego piersi, mówi samo o sobie, że uwierzył dopiero kiedy ujrzał, to znaczy kiedy doświadczył. Jan przecież wiedział, że Jezus zmartwychwstanie – słyszał o tym, Chrystus mówił im o tym. Potrzebował doświadczyć mocy zmartwychwstania.

Piotr i Jan potrzebowali świadectwa Marii Magdaleny, by dzięki niej samemu móc stać się świadkami. Jej osobiste doświadczenie wiary było tym czynnikiem, który podprowadził tych dwóch wielkich Apostołów do tego, aby sami mogli doświadczyć Bożego działania w swoim życiu. Jan miał doświadczenie dzięki świadectwu Marii Magdalenie, my teraz możemy budować naszą wiarę świadectwem Św. Jana. To pokazuje nam, że każdy z nas potrzebuje w swoim życiu świadków, kogoś kto podprowadzi nas do doświadczenia naszej wiary, ale pokazuje nam to też, że nie wolno nam naszego doświadczenia wiary zostawiać dla nas samych. Pewnie bardzo często jest tak, że nawet sami nie wiemy, kiedy nasze świadectwo może stać się pomocą dla innych.

Najprawdziwszym świadkiem działania Bożego jest Jezus. Potrzebujemy więc czerpać od Niego jak najwięcej. On będzie nas napełniał swoją miłością i czynił z nas jej świadków. Zaś to doświadczenie będzie budowało naszą wiarę, że Jezus jest Bogiem dla mnie i że chce być w moim życiu żywy i obecny.

x. Mariusz

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.060513973236084