29 grudnia 2017

Piątek w Oktawie Uroczystości Bożego Narodzenia

 

Zatrzymaj się.
Wycisz serce i zapytaj siebie samego,
jak wykorzystałem czas adwentu?
Jak przyjąłem ten największy dar wcielenia się Boga Wszechmogącego ?
Czy na nowo przemieniło to moje dotychczasowe kapłańskie życie, zakonne, małżeńskie życie?

Niestety często się zdarza, że nasze serca pochłania multum obowiązków, przedświątecznych spraw do załatwienia...

Gotowanie, prezenty, goście, rodzina.

Trzeba nam jednak wiedzieć i zawsze pamiętać o tym, że to wszystko niewyobrażalnie rani Boże Serce. Bardzo...

Chwileczkę! Przecież to konieczność! Jak miałabym nie przyrządzić jedzenia? Nie zrobić sałatki dla teściowej?
Nie kupować prezentów dla moich synów?

Kojarzymy zapewne tą ewangeliczną scenę w której Maria porzuciwszy swoje troski i zajęcia zasiadła u stóp Jezusa by słuchać Jego słów.
Zaś jej siostra Marta była tą zabieganą, bardzo przejęła się przygotowywaniem jedzenia, chciała jak najlepiej ugościć Pana pod swoim dachem.

Tymczasem najwrażliwsze Serce Ojca cierpi, gdy wkładamy w nasze ludzkie sprawy i obowiązki (nie tyle co siły fizyczne ale) całe swoje serce.

On jest Ojcem, który z niecierpliwością chce zdobywać nasze serca, jest zazdrosny o naszą uwagę,
o to, komu lub czemu na co dzień poświęcam najwięcej swojego czasu.
Dlatego trzeba nam być jednocześnie Marią i Martą.
Wypełniać swoje obowiązki z jak największą starannością ale zawsze być sercem złączonym z Jezusem,
gdzie skarb Twój tam będzie i serce Twoje.

Gdzie było moje serce podczas adwentu, wyczekiwania przyjścia Boga?
Gdzie było, gdy już narodził się Mesjasz Pan ? Gdzie się podziewałem?

Nie lękaj się ani nie zamartwiaj, jeżeli przegapiłeś ten błogosławiony czas.
Bóg Ojciec przygotował równie wielkie łaski dla swoich śpiochów i spóźnialskich.
Jedynie czego potrzeba do przyjęcia tego największego Skarbu, to mojego szczerego i męskiego TAK.

Ojciec marzy o tym, aby Jego ukochany Syn, Jezus Chrystus nieustannie przychodził na świat - to znaczy rodził się w ziemi mojego serca.
A w nim by mógł dojrzewać do pełni swego wieku we mnie.

Jeśli chcesz powiedz :
Jezu, oto przygotowałem dla Ciebie żłóbek serca mojego. Przyjdź proszę, bo choć jest ubogi i zimno w nim, to cały należy tylko do Ciebie!

Zaś nowonarodzony Syn w cichości Twojego serca, chce opowiadać Ci o nieskończonej miłości, którą darzy Cię Ojciec.
O tym jak codziennie wpatruje się w Ciebie z niewymowną czułością i tęsknotą.
Jedynym i wciąż niezaspokojonym pragnieniem Syna jest mówić Ci bez końca o tym, jak wspaniały i cudowny to Ojciec!
Jak syna i córkę chce uczyć Cię kroczek po kroczku świętości, abyś wzrastał coraz to pilniej
w wierzę, nadziei i miłości.
Jezus chce pokazać Ci szczęście i nadprzyrodzoną radość, które płyną z prawdziwego i czułego ucałowania swojego krzyża.
Pragnie z Tobą stać się umęczonym z Miłości, po to by twarzą w twarz zapoznać Cię z Tym najdumniejszym Ojcem.
Najdumniejszym, bo jesteś Jego wymarzonym Synem i wymarzoną Córką.

Aby jednak dokonało się żywe, realne narodzenie Syna Bożego w Tobie, wyjdź na pustynię, to znaczy odejdź od hałasu tego świata, zostaw telefon w domu i spocznij w jakimkolwiek ale wyciszonym miejscu. Najlepiej jeśli będzie to w bliskości z Najświętszym Sakramentem i wówczas oddaj najprościej jak tylko potrafisz żłóbek swojego serca
Bogu Jezusowi Chrystusowi.

A potem raduj się i świętuj
Boże Narodzenie!

Bo ono nie może być tylko piękną i zewnętrzną tradycją, lub jakimś słodkim wzdychaniem wynikającym z przeżywanego "klimatu" świątecznego.
Boże Narodzenie to żywe i prawdziwe zrodzenie się Boga i Jego miłości w moim sercu, a potem w praktyce mojego codziennego życia.

Na koniec zapraszam Cię do przeczytania krótkiego wierszyka, odbicia dzisiejszej Ewangelii, która mówi o chwale, jaką otrzyma Ojciec przez Swój umiłowany Skarb,
Syna Jezusa Chrystusa.


Uwielbiam Cię Jezu malutki
Coś wybrał za pałac
Żłóbek niziutki

Tyś Bóg zamknięty w dziecinym ciele
Przyszedłeś na świat
Chwalić Ojca
Słodkim gaworzeniem

Dusza Symeona
Oczekująca Dziecięcia
Przytuliła do swej piersi
Główkę Niemowlęcia

Uwielbiwszy Miłość Boga
Rzekł Jezus nas Zbawił
Droga do Ojca gotowa

Dziękuję Ci Jezu
Mój mały biedaczku
Zakochanyś w człowieku
Miłość Swą pragnąłeś dać mu

Przykładem Symeona
Chcemy wszyscy
Wziąć Cię czule w ramiona

Bo nasze oczy ujrzały Twoje zbawienie
Jakieś nam przygotował
Dając Serce Swe światu
Który Cię nie umiłował

O najdroższy Mój Kościele!
- woła Jezus mały
  Boże Dziecię

Raduj się i przyjmuj
Mego serca dary
Dam Ci życie wieczne
Miłości bez miary

A Ciebie Matko
Obdarował Bóg cierpieniem
By człowiek już nie gardził
Jezusa Darem - Zbawieniem


Twą duszę
Gorzko miecz przeniknie
Gdy z serca Syna
Przenajświętsza krew wytryśnie

Wdzięczny Królu, Zbawicielu
Stwórco ludzkich serc
Czuły Właścicielu

Za Twój każdy pocałunek
Miłości poczęstunek
Za ofiarę Chrystusa męki
Przyjmij dziecka Twego szczere dzięki

Kocham Cię
Miłości Chlebie
Duszy mojej
jedyne pragnienie

Kocham Cię
Krwi Niepokalana
Za nas wszystkich
Tak słodko przelana

Bądź uwielbiona
Odwieczna Miłości
Przez nasze serca
Ich przepaść słabości

O Zraniona
I wciąż niechciana
Tylko Tobie
Na zawsze
Cześć i chwała

KR

x. Łukasz

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
37 0.060599088668823