14 marca 2018

Środa IV tygodnia wielkiego postu

s. Benedetta CSFN

 

Pewna mała dziewczynka była bardzo podenerwowana perspektywą pierwszej w życiu jazdy konnej, chociaż miała być usadowiona tuż za tatą, który był dobrym jeźdźcem. Kiedy została posadzona w siodle zakrzyknęła: „Co mam robić? Nie umiem jeździć konno! Nigdy tego nie robiłam!” Tata odpowiedział: „Nie przejmuj się ani koniem, ani tym, jak na nim jechać. Po prostu przytul się do mnie.”

Dzisiejsza Ewangelia stawia nam właśnie takie pytanie: Czy wierzę, że Bóg jest moim ukochanym Ojcem do którego mogę się przytulić? Jak odpowiedzieć na Jego ogromną miłość? Co ja mogę uczynić dla Boga?

Bóg pragnie jednego: pokochaj Mnie całym sercem! Przytul się do Mnie! Uwierz, że moja Wola wobec Ciebie to wspaniały plan!

Stojący obok Jezusa żyją faktem uzdrowienia chromego przy sadzawce. Są zdumieni faktem, że ów człowiek chodzi o własnych siłach. Pytają o sprawę tego cudu i dowiadują się, że jest nim Jezus z Nazaretu. Dla jednych był to argument dla wzmocnienia wiary. Inni rzucają posądzenia: nie przestrzega szabatu, czyni się równym Ojcu i mówi, że Jego Ojcem jest Bóg… Ich relacja z Jezusem jest tak powierzchowna, że nie potrafią dostrzec w Nim Bożego Syna.

Wobec prześladowców Jezus musi się bronić. Wysuwa zdecydowane argumenty: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Syn nie mógłby czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Sym czyni” (J 5, 19).

A ty co myślisz w takim momencie? Po której stajesz stronie? To, jak traktujemy Boga ma bezpośredni wpływ na jakość naszej modlitwy i relacje z innymi ludźmi. Jeśli Bóg jest odległy, obcy będziemy Go usuwać z naszego życia i szukać miłości i akceptacji u kogoś innego.

Człowiek często pyta, co Bóg uczyni dla niego. Od tego uzależnia swoją wiarę, dalszą modlitwę. Jest przekonany, że Bóg powinien wiele, a nawet wszystko. Bóg na „pilota”… Do życia religijnego można nawet kogoś zagonić strachem, można go przekupić, można zafascynować jakimiś atrakcyjnymi formami pobożności, ciekawymi treściami. Być może zewnętrznie to będzie nawet gorliwy katolik, ale jego serce nie będzie kochać. Jego serce będzie przekupione, ale nie Panem Bogiem.

Jeśli Bóg jest naszym Ojcem będziemy z Nim po prostu rozmawiać o wszystkich sprawach naszego życia. „Ojciec bowiem miłuje Syna…” (J 5,20). Jezus pragnie bym przylgnął do Niego całym życiem. Chce dzielić ze mną doświadczenie miłości Ojca. Wskrzesza we mnie żarliwość, radość, pokój.

Jezus wylicza ludziom wrogo nastawionym, co Ojciec może dla nich uczynić, ale nie pyta co dla Niego uczyni Ojciec. Zadaje pytanie: co On ma uczynić dla Ojca. Jezus ma ożywić umarłych, napełnić ich życie. Ma wypełnić Wolę Ojca , który Go posłał. Jaki masz cel w życiu? Czy znasz swoją misję, do której powołał cię Bóg? Czy Go o to pytasz?

„Ojcze Niebieski, kiedy wzbudzi się w nas myśl o Tobie, niechaj się ze snu nie podrywa, jak spłoszony ptak, który fruwa wokoło przerażony ale niechaj będzie jak dziecko otwierające oczy z niebieskim uśmiechem, na twarzy” ( S. Kierkegaard).

s. Benedetta CSFN

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.067298889160156