4 kwietnia 2018

Środa w Oktawie Wielkanocy

s. Miriam CMBB

 

Trwamy w Oktawie Zmartwychwstania Pana. Codziennie spotykam w Słowie kogoś, kto doświadczył spotkania ze Zmartwychwstałym.

W niedzielę św. Jan – umiłowany uczeń, pozostający w tak zażyłej więzi z Panem Jezusem, bo zajmujący uprzywilejowane miejsce po prawej stronie podczas Ostatniej Wieczerzy i opierający głowę na piersi Jezusa… - nieco mnie zaskoczył. Dopiero teraz, gdy znalazł się przy pustym grobie UJRZAŁ I UWIERZYŁ.

W poniedziałek Jezus ukazał się niewiastom i WYSŁAŁ JE DO UCZNIÓW.

We wtorek Maria Magdalena widziała ukochanego Mistrza. Chciałaby, aby tak już pozostało, ale On mówi: NIE ZATRZYMUJ MNIE… IDŹ I POWIEDZ UCZNIOM… Słyszę, że ja też mam być świadkiem. Ja też mam iść i głosić, dzielić się swoim doświadczeniem spotkania z Panem.

Dziś zrezygnowani uczniowie opuszczają Jerozolimę, odchodzą. Wydaje im się, że wszystko się skończyło, jakby stracili sens. Nie czuli już bliskości Pana. A On staje obok nich. Idzie krok w krok, rozmawia z nimi, wyjaśnia wątpliwości. Wsłuchuje się w ich żal, ból. Choć nie rozpoznają Go, obecność Tego Nieznajomego „odpowiada im”. Zapraszają Go, aby pozostał z nimi. Wtedy dzieje się coś nieoczekiwanego. Rozpoznają Go przy łamaniu chleba.

Teraz jak Jan ujrzeli i uwierzyli. Zniknął ból, zniechęcenie, strach. Szybko zapomnieli o zmęczeniu całodzienną podróżą. Nie zważali na niebezpieczeństwo wyprawy nocą. Ruszyli z entuzjazmem w drogę powrotną, by ogłosić, że PAN RZECZYWIŚCIE ZMARTWYCHWSTAŁ.

Podobnie dzieje się w moim życiu, może i Twoim. Codziennie czytam Słowo i rozważam je. Codzienne uczestniczę w Eucharystii i przyjmuję Komunię św. Często przystępuję do Sakramentu Pokuty, a jednak zdarzają się chwile, że wydaje mi się, iż Pan odszedł, jest daleko, nie widzę Go. Czuję wtedy pustkę, jak uczniowie idący do Emaus. I jakby zapominam, że Pan jest wtedy cały czas blisko mnie. Choć Go nie widzę, nie czuję, nie opuścił mnie.

Nagle dzieje się coś nieoczekiwanego. Daje mi jakiś wyraźny znak swojej obecności. Czasem to słowo wypowiedziane przez kapłana. Czasem to lekki powiew wiatru…, który przypomina, że On jest. Myślę, że Pan ma jakiś wyjątkowy sposób porozumiewania się z każdym. Trzeba to odkryć, a poczujesz, że Pan mówi: JESTEM, cały czas JESTEM, KOCHAM CIĘ. Wtedy serce odzyskuje entuzjazm, radość, znikają troski, jest nadzieja...

I proszę: Panie, daj mi odwagę, bym umiała dzielić się doświadczeniem spotkania z Tobą, bym nie zatrzymywała Go dla siebie. Bracie! Siostro! Pan Zmartwychwstał! Chce spotkać się ze mną i z Tobą w naszej Galilei – codzienności. Biegnijmy na spotkanie z Nim!

Życzę sobie i Tobie NOWEGO ŻYCIA W JEZUSIE CHRYSTUSIE!

 

s. Miriam CMBB

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.058754920959473