22 listopada 2017

Środa XXXIII tygodnia zwykłego

s. Benedetta CSFN

 

W ostatnią niedzielę słyszeliśmy fragment Ewangelii św. Mateusza o rządcy, który rozdał swoim sługom talenty. Wydaje się, że dziś słyszymy bardzo podobne Słowo. Bohaterem redakcji św. Łukasza jest pewien człowiek szlachetnego rodu, który udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać godność królewską. Przed podróżą rozdał sługom dziesięć min i po otrzymaniu godności królewskiej wrócił i zażądał zdania rachunku ze swego majątku. Te dwie miary: talent i mina to oczywiście miara wagi srebra i złota. ,,Dał im dziesięć min (w.13). Dzisiejszemu bohaterowi niczego z pewnością nie brakuje. Po cóż więc pomnażanie majątku przez jego sługi? Tak naprawdę nie chodzi tu o niego samego lecz o tych, którzy otrzymali do pomnożenia majątek . Pan zaprosił ich do rozwoju, do zaangażowania, do zaufania…  Jaka minę ja otrzymałem w ostatnim czasie? Czym zostałem obdarowany przez Boga i co z tym zrobiłem? Jezus mi dziś przez Słowo mówi, że każde dobro jest Jego darem. Daje mi je. Ufa mi. Chce mojego rozwoju. Co ja z tym robię? Jakie dobre natchnienia budziły się ostatnio w moim sercu? „Zarabiajcie nimi aż wrócę” (w.13). Życie nie należy do nas.  Bóg stawia przed nami zadania po to, byśmy w zaufaniu do Niego mieli w sobie pełnię naszego człowieczeństwa. „Kazał przywołać do siebie sługi (…), aby dowiedzieć się co każdy zyskał” (w.15).  Jezus pyta mnie bardzo konkretnie: co zyskałeś jako człowiek, jako chrześcijanin? W czy sprawiam Mu największą radość? Zwróćmy uwagę, że nagroda i pochwała pana spotykają tych, którzy wykazują się osobistym zaangażowaniem. „Dobrze sługo dobry” (w. 17). Jaka jest moja wiara? Czy to wiara w Boga, który jest Miłością czy surowym sędzią? Do pytania o wiarę z pomocą przychodzi nam też dzisiejsze I czytanie z 2 Ks. Machabejskiej 7,1.20-31.Czytamy: „Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka” (w. 20). Dlaczego? Otóż ona zniosła heroicznie męczeństwo swoich siedmiu synów zanim sama została pozbawiona życia. Cierpiała bardzo, ale się nie poddała i pomagała synom dochować wierności Bogu do końca. Ich postawa wydaje się po prostu głupia. Kładą na szali swe życie i wchodzą w oczywistą stratę. Matka zatroszczyła się o wiarę i wierność, która nigdy nie zawiedzie i była pewna, że Bóg odda im to z procentami.

,,Zły sługo…” (w.22). Bóg nie lubi gnuśności i lenistwa, ale jeszcze gorszy jest strach i brak zaufania względem Niego. Nasz strach przed zaangażowaniem to może być strach o nasz spokój, o rodzinę, o opinię. Strach przed odrzuceniem. Może mówimy: „Nie mogłem zareagować bo stracę swe miejsce w pracy, grupie, w klasie… bo bałem się o… siebie.

Co się dzieje we mnie kiedy słyszę rozmowę ze złym sługą? Co zaniedbałem w ostatnim czasie? Czy mam w sobie lęk, który paraliżuje rozwój dobra? Co mi najbardziej przeszkadza?

Panie, oto przynoszę Ci dobro, które dzięki Tobie zaowocowało w ostatnim czasie we mnie i oddaję Ci to wszystko co mi nie wyszło, co zabrał mi strach i proszę napełnij mnie miłością i pokojem.

s. Benedetta CSFN

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.077934980392456