29 listopada 2017

Środa XXXIV tygodnia zwykłego

s. M. Savia ZMBM

 

Dzisiejsza ewangelia to fragment przemowy Jezusa o przyszłości świątyni Jerozolimskiej, okazałej budowli i chluby, dumy narodu izraelskiego. Wiemy, że stało się tak jak zapowiedział. Z całej okazałości świątyni pozostał dzisiejszy „mur płaczu”. Kiedy Jezus zaczyna zapowiadać prześladowanie uczniów, to gdzieś w uszach brzmią mi słowa, w których oświadcza, że zburzoną świątynię odbuduje w trzy dni. Mówił o świątyni swego Ciała, o swojej śmierci i zmartwychwstaniu. Dzisiaj i po wszystkie czasy jest obecny w Ofierze eucharystycznej. Zastanawiam się, czy Pan Jezus nie mówi tu o świątyni naszego ciała? Św. Paweł pisał i wyjaśniał, że jesteśmy świątynią Bożą, a ciało Przybytkiem Ducha Świętego.

Jezus informuje nas o bardzo trudnych sytuacjach…podniosą na was ręce…wydadzą was…wlec was będą… Aż dreszcz przechodzi, gdy sobie uświadomię to wszystko, co jest z tym związane – ból, cierpienie, poniewieranie, samotność, poczucie krzywdy, niesprawiedliwości, upokorzenie, utrata godności… Trudne jest do przyjęcia „niektórych z was o śmierć przyprawią”. Wielu, może zbyt wielu, w dzisiejszych czasach traci swoje życie  „z powodu mojego imienia”. „Będziecie w nienawiści…” Można się przestraszyć, poczuć lęk, strach, obawę. Nienawiść, to wielka destrukcyjna siła zła, że  aż „ludzie mdleć będą ze strachu”. Jezus zapewnia, że nie spadnie nam nawet włos z głowy. Ile w tych słowach nadziei. To On jest dla nas tarczą, chroni nas, tak, że wiele cierpień, doświadczeń trudności nie dosięgnie nas.

Nienawiść ma jeszcze drugą stronę- miłości. Pan Jezus uczył, że kto” nie ma w nienawiści swego ojca i matki… i siebie samego, nie może być moim uczniem.” Łk 14,26 Trzeba „nienawidzić” tego wszystkiego co prowadzi nas do zła, grzechu, oddalenia nas od Boga Miłości.

 

Jezus prosi, abyśmy wzięli to sobie do serca… Serce.. to miejsce najskrytsze mojego ciała, to moje tabernakulum. Wziąć to przyjąć do siebie, przyjąć i uczynić to swoim. Moją własnością. A jeśli tak, to jest to coś drogiego i cennego. I co to ma być? Jezus mówi „nie przygotowuj wcześniej”. My często wybiegać chcemy w przód, zabiegamy, krzątamy się, staramy się tak bardzo często kosztem swojego zdrowia, czasu, przyjaźni, miłości, odpoczynku, świętowania, refleksji, by.. nie zabrakło, by nie utracić, by nie stracić, by zyskać… a tymczasem Jezus nas zapewnia… To J a wam d a m wymowę i mądrość. D a m… Nie muszę o nic zabiegać, troszczyć się, obawiać, trudzić, obmyślać, kombinować, bo On d a. Ja Wam dam…Nie szukaj, nie zabiegaj o to wszystko, co jest poza Mną. Zabiegasz głupiutka, a masz to wszystko u Mnie. Dam ci w czasie stosownym, gdy przyjdzie moment trudny, moment „dawania świadectwa”.

 

Co to znaczy dać świadectwo? Dać świadectwo to przypieczętować swoim życiem, całym sobą, te wartości, które były całym moim życiem. To stanąć w prawdzie wobec najbliższych. Umieć przebaczyć tym, którym kocham, a zadają największe cierpienie. A może chodzi o taką postawę jaką miała uboga wdowa, która wrzuciła do skarbony niewiele, a zarazem wszystko, skazując się w oczach ludzi na śmierć. A ona zawierzyła się Bogu całkowicie, ona ocaliła swoje życie.

s. M. Savia ZMBM

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.063086986541748