27 grudnia 2017

Święto św. Jana Apostoła i Ewangelisty

Ewangelia św. Jana 20, 2-8

…Przybyła …do drugiego ucznia…

… i ten drugi uczeń wyruszył …

… ten drugi uczeń wyprzedził….

…wszedł ten drugi uczeń.

Dlaczego św. Jan pisze o drugim uczniu? Wiemy, że ten drugi uczeń, to on sam – św. Jan. Pisze o sobie samym – „drugi uczeń”. Jeśli pisze o sobie, to czemu nie napisze chociażby Jan albo normalnie, w pierwszej osobie liczby pojedynczej -ja wyruszyłem, pobiegłem… a tu czai się, każe się domyślać, jakby brakowało mu pokory.

Nazywa się „drugim”, bo nie chce być ani pierwszym, ani ostatnim, tylko tym kolejnym, takim w cieniu, by nie obrazić Piotra.

 „Drugi” to znaczy zaraz po pierwszym. Wydawać by się mogło, że jest bardzo ważny w hierarchii. Jeśli tego pierwszego zabraknie, zaraz go zastąpi, bo jest tym drugim, bezpośrednio po tym pierwszym.

Drugi to też i kolejny. To jak stanie w kolejce. Kupi pierwszy, to kolejny będzie ten drugi. I też zyska prawie to samo, a przynajmniej więcej niż następni.

Ten drugi to właściwie każdy. To ja i ty… tak samo ważny, jak ten pierwszy i ostatni, jak początek i koniec.

Właściwie wszystko, co czynili, czynili tak samo. Początek i koniec był taki sam, bo „wyruszyli, udali się…” i weszli. A pośrodku - obydwaj biegli razem, ale każdy na swój sposób. Ten drugi wyprzedza, zagląda i czeka na tego pierwszego. Początek i koniec, jak alfa i omega, i ten drugi tak pośrodku, obejmuje wszystko, łączy całość.

Jeszcze rozbrzmiewa w kościołach śpiew kolędy Bóg się rodzi, moc truchleje… A tymczasem Ewangelia jest o zmartwychwstaniu. Dwa, tak wydaje się, różne wydarzenia. A gdyby je porównać?… Jakże podobny jest ten opis z Bożym Narodzeniem. Tam położono Go w żłobie, tu w pustym grobowcu. Tam ogłosili nowinę aniołowie, tu oznajmia nowinę Maria Magdalena. Tam przybiegli pastuszkowie, tu biegną uczniowie. Tam zobaczyli Dzieciątko, tu leżące płótno. Tam pastuszkowie zobaczyli i opowiadali, a tu zobaczyli i uwierzyli. Tam rodzi się życie i tu rodzi się życie. Tyle podobieństw, choć dotyczy przecież zupełnie różnych sytuacji, ale jest jedno źródło życia, życia doczesnego i życia wiecznego, którym jest Bóg.

Narodziny to początek życia doczesnego i zmartwychwstanie to początek do nowego życia w wieczności. Św. Jan przekazuje to, co widział i słyszał i dotykał. A Słowo stało się Ciałem, a pisze o Słowie Życia. I o tym Słowie świadczy, bo słyszał, widział…To go zaprowadziło do wiary.

Trzeba udać się do stajenki, gdzie na sianku złożone jest Dzieciątko – Słowo, ale i trzeba pobiec do grobu, wejść w jego wnętrze, gdzie złożono Ciało i  „zobaczyć” Tego, którego już w nim nie ma, i uwierzyć.

„Głosimy wam życie wieczne, które jest u Ojca” (1J 1,2). Mam być świadkiem prawdy, miłości, pokoju, dobroci… Nie będę dobrym świadkiem, jeśli nie uwierzę. Moim zadaniem jest wypełnić to życie, między narodzeniem a śmiercią, życiem pełnią wiary. Jednoczyć się z „Ojcem i z Jego Synem, Jezusem Chrystusem” (1 J 1,3) i z tymi, którzy trwają ze mną.

s. M.Savia zmbm

x. Łukasz

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
37 0.063010931015015