27 listopada 2018

Wtorek 27.11.2018

s. Benedetta

Kiedy rozważałam dzisiejszy fragment Ewangelii przyszła mi na myśl pewna opowieść Juliusza Verne’a. Możemy w niej przeczytać o pięciu mężczyznach, którzy porwali balon, aby uciec z obozu dla jeńców wojennych. Wiatr wiejący tego dnia zamiast zanieść ich nad ojczysty kraj, poprowadził balon nad ocean. Tak obciążony balon, bez dopływu ciepłego powietrza nie miał szans długo utrzymać się w powietrzu. Mężczyźni więc postanowili pozbyć się części ładunku i zaczęli wyrzucać za burtę swoje buty, ubrania, broń. Potem pozbyli się zapasów żywności, ale balon znów zaczął zbliżać się do wody. W końcu odcięli kosz, w którym lecieli, sami przywiązując się tylko linami do balonu. Tak dolecieli w pobliże lądu, bez zastanowienia wskoczyli do wody i dopłynęli do brzegu. Przeżyli, bo potrafili dostrzec różnicę między tym, co niezbędne, a tym co zbyteczne….

Dzisiejsza Ewangelia mówi nam o kruchości tego wszystkiego, co nas otacza. Jezus dziś wchodzi do mojej rodzinnej świątyni i mówi: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu” (Łk 21,5-11) Prawdziwą stratą dla nas nie jest zostawienie tego, co mamy na tym świecie, ale utrata wieczności. To, co zewnętrzne ulega zniszczeniu.  Jest tak, czy chcemy, czy nie. Złudne są te pokładane przez człowieka w budowanym przez siebie świecie wszelkie nadzieje i ufność.

Przeżywamy w naszym życiu dużo momentów, kiedy musimy coś stracić. Nasze życie podlega różnym zmianom. To, co zewnętrzne ulega zniszczeniu: tracimy relacje, dobra materialne, zdrowie, przeżywamy zawód w przyjaźni, nasze plany idą w gruzy. Przeżywamy naprawdę trudne chwile - nasze małe „końce świata”.

Do czego wzywa nas Bóg w czasie, gdy coś się wali? Być może wypycha nas z bezpiecznego gniazda, byśmy rozwinęli skrzydła i w wolności od tego, co tylko na tym świecie znów wznieśli się ku niebu?  Może warto dziś zrobić solidny przegląd spraw, które obniżają moje loty? Czy są jakieś materialne i duchowe przywiązania, które zasklepiają mnie na tym świecie, a zabierają naprawdę istotne? Pozwól sobie na taki „koniec świata”. Połóż ufność w Bogu. Nie zmarnuj ani minuty.

,,Błogosławieni ubodzy w duchu albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3). Bóg wie, co robi i zawsze ochroni cię w cieniu swych skrzydeł, byś wyrzucając zbędny balast był jeszcze bardziej wolny w momencie przyjęcia prawdziwego końca świata.  Jezus wie od samego początku, jak zakończy się każdy z naszych dni i wie, jakie wstrząsy będą w naszym życiu. A nade wszystko jak przewieźć cię bezpiecznie przez każdą „ciemną dolinę” zachowując cię w pokoju przez całą drogę. Po prostu trzymaj się Jego!

s. Benedetta

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.06348991394043