10 września 2017

XXIII Niedziela zwykła

x. Andrzej

 

Miałem ostatnio okazję obejrzeć jeden z odcinków serialu młodzieżowego „Szkoła”. Pojawił się w nim następujący wątek. Gimnazjaliści Roksana i Mirek są parą i razem z przyjacielem Mirka, prowadzą wspólny biznes w Internecie, sprzedając biżuterię własnoręcznie wykonywaną przez Roksanę. Jednak dziewczyna jest coraz bardziej rozczarowana postawą swojego nieodpowiedzialnego chłopaka. Wychwala natomiast zaangażowanie Kuby i dochodzi do wniosku, że chce dla niego rzucić Mirka. Wtedy Kuba nie chcąc stracić przyjaciela próbuje zrobić wszystko, aby Roksana znów pokochała Mirka. W tym celu upomina Mirka na wszelkie sposoby, aby stał się bardziej odpowiedzialny i aby przejął inicjatywę w zarządzaniu firmą. Niestety żarliwe upomnienia nic nie dają.

Dzisiejsza Ewangelia zawiera wytyczne dotyczące „upomnienia braterskiego”. Gdy Twój brat zgrzeszy przeciw tobie idź i upomnij go… bardzo cenna wskazówka. Zwróćmy uwagę na to, w jaki sposób najczęściej reagujemy, gdy ktoś wyrządzi nam jakieś zło. Możliwa jest postawa całkowitego milczenia. Nie chcę nic na ten temat mówić, duszę to w sobie. I w konsekwencji, albo całkowicie zamykam się na tę osobę i staje mi się ona obojętna, albo mój wewnętrzny gniew wrasta i zaczynam tej osobie po cichu szkodzić. I tak np. żona godzinami nie odzywa się do męża, gdyż czuje się urażona, a kiedy on po paru dniach orientuje się, że coś jest nie tak i pyta czy coś się stało, to ona mówi, że powinien się domyślić.

Możliwa jest również druga postawa, polegająca na tym, że zaczynam rozmawiać o złej sytuacji, która mnie dotknęła ze wszystkimi dookoła, tylko nie z osobą, która względem mnie zawiniła. Pewni rodzice pozwali do sądu swych sąsiadów, za to, że w ich mniemaniu, dziecko sąsiadów pobiło ich dziecko. Nie chcieli tego wyjaśnić osobiście, tylko od razu wkroczyli na drogę sądową.

Obydwie postawy są złe. Jezus podaje właściwą kolejność postępowania. Jeżeli ktoś zawinił przeciw tobie idź i upomnij go… ale najpierw w cztery oczy. Podejmij wysiłek rozmowy, nie milcz, ale też nie rozpowiadaj wszystkim o tym, co się wydarzyło. Dopiero kiedy osoba nie chce się zmienić, weź ze sobą drugą osobę, aby ją upomnieć, a kiedy to nie skutkuje, masz prawo zanieść sprawę nawet do sądu.

Niekiedy łatwo nam kogoś upomnieć, ale zapominamy tym, że Jezus wzywa nas również przy tej okazji do przebaczenia. Nie jest to widoczne w przytoczonym fragmencie Ewangelii Mateuszowej. Jednak, kiedy zajrzymy do fragmentu paralelnego według św. Łukasza, odnajdziemy następujące zdanie: „Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu! I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”, przebacz mu!”. Trudne to wymaganie, bo przecież w rozumieniu biblijnym liczba siedem oznacza pełnię, a więc Jezus jednoznacznie wskazuje, że należy przebaczać zawsze, kiedy osoba wykaże żal. Jednak taka jest postawa chrześcijanina, całkowicie odmienna od tej, którą propaguje świat.

„Upomnienie braterskie” wzywa nas dzisiaj do czegoś jeszcze… mianowicie do tego, byśmy nie byli obojętni na zło, które dzieje się wokół nas. Zasadę Jezusa można bowiem odnieść nie tylko do sytuacji, w której osoba zawiniła względem mnie, ale bardziej ogólnie, kiedy popełniła jakiekolwiek zło. Niestety nie jest to proste. Dlatego często nie chce mi się reagować, np. upominać uczniów, z lenistwa, czy tłumacząc się, że to nie moja sprawa.

Przeżywany obecnie okres liturgiczny przebiega pod hasłem: „Idźcie i głoście”. Mamy przełamywać swoje obawy, lęki, swoje lenistwo i stawać się apostołami, którzy głoszą Dobrą Nowinę o miłości Bożej drugiemu człowiekowi. Jednak apostoł to ten, który jednocześnie ukazuje prawdę o grzeszności człowieka. Dlatego upomina, bo jest zatroskany o zbawienie swojego brata. Kiedy przypomnimy sobie, jak brzmią uczynki miłosierdzia względem duszy, to widzimy, że pierwszym z nich jest: „grzesznych upominać”. Braterskie upomnienie jest wyrazem miłosierdzia…

Jedno z błogosławieństw brzmi: "Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni". Św. Leon Wielki, papież z V w., komentując to błogosławieństwo w jednym z kazań, zauważył, że ten płacz poprzez który Jezus obiecuje wieczne pocieszenie, nie ma nic wspólnego z udrękami obecnego świata. Wskazał, że jest to raczej święty płacz, który polega na opłakiwaniu grzechów cudzych lub własnych i rodzi się na widok ludzkiej nieprawości. Czy przeżywam wewnętrzny smutek, ból, kiedy ktoś z mojej rodziny grzeszy, np. nie chodząc miesiącami do spowiedzi? Jeżeli tak, to może zmotywuje mnie do tego, aby zastosować „braterskie upomnienie”.

Św. Augustyn powiedział, że nie należy wyszukiwać u drugiego człowieka błędów, lecz zastanawiać się, jak mu pomóc z problemami, które ma. Niech Słowo Boże kształtuje w nas postawę wrażliwego i odważnego serca. Abyśmy dostrzegali w drugiej osobie nie wroga, ale człowieka, które potrzebuje Bożej miłości, ale też braterskiego upomnienia w prawdzie i życzliwości.

x. Andrzej

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.060001134872437