8 października 2017

XXVII niedziela zwykła

x. Andrzej

 
Dzisiejsze Słowo Boże wprowadza nas w tajemnicę Bożego wybrania. W wersecie przed Ewangelią usłyszeliśmy słowa: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili. Bóg w swojej miłości chce nam dać wszystko, co najlepsze, a jednocześnie wybiera nas, abyśmy odpowiedzieli miłością na Jego miłość, a więc wydali w swoim życiu dobry owoc. Przewija się przy tym, już kolejny tydzień z rzędu, obraz winnicy.
 
W pierwszym czytaniu prorok Izajasz przywołuje poemat o miłości Boga do winnicy, którą jest naród Izraela. Bóg troszczy się o swoją winnicę w sposób całkowity, tzn. zrobił wszystko, aby mogła ona wzrastać i wydawać dobre winogrona, a jednak wydała cierpkie owoce. To obraz nieposłuszeństwa i grzechu, które popełniał Naród Wybrany odrzucając miłość Boga. W Ewangelii Jezus posługuje się przypowieścią, w której gospodarz powierza swoją winnicę w dzierżawę rolnikom. Kiedy przychodzi czas zbiorów, domaga się, aby oddali należny mu plon. Ci jednak zabijają sługi gospodarza, co więcej nawet jego syna. To dalsza historia Izraela, który odrzucił kolejnych proroków, wzywających do nawrócenia, aż ostatecznie doprowadził do śmieci samego Syna Bożego, Jezusa Chrystusa.
 
Ale myliłby się ten, kto by sądził, że wspomniane obrazy odnoszą się jedynie do Narodu Wybranego. Winnica, to obraz każdego człowieka. Bóg powierza nam w dzierżawę nasze życie. Ktoś by powiedział, że „przecież życie jest moje”, jakże więc mogę je od kogoś dzierżawić. Ale czy nie jest to wyraz ludzkiej pychy? Kiedy przeżywamy dzisiaj XVII Dzień Papieski, na myśl przychodzą właśnie słowa św. Jana Pawła II, który wielokrotnie mówił, że życie jest nam dane, ale i też zadane. Życie jest darem, który mogę dobrze albo źle spożytkować. Moja winnica może wydać smaczne winogrona albo cierpkie jagody. To do mnie należy wybór. Bóg w swojej miłości wyposaża mnie we wszystko, co jest potrzebne do tego, abym wydał winogrona: Słowo Boże, sakramenty, wspólnotę Kościoła. Jednak czy chcę podjąć konieczną pracę?
 
Ktoś powie, że mam dużo czasu na zastanowienie, gdyż czas zbiorów dopiero nadejdzie, na końcu mojego życia. Tymczasem Bóg pragnie zbierać plon każdego dnia. Codziennie wzywa mnie, abym odpowiedział miłością na Jego miłość, abym poszedł za Jego głosem, gdyż to On wie, co jest dla mnie dobre. On jest najlepszym gospodarzem, który wie, jak powinienem uprawiać winnicę mojego życia, aby uzyskać najpiękniejsze owoce i być szczęśliwym.
 
O tych owocach pisze św. Paweł w drugim czytaniu, kierowanym do swoich braci w Filippi, a więc do pierwszej wspólnoty, którą założył na kontynencie europejskim. Apostoł przypomina swoim greckim braciom, aby żyli w prawdzie, sprawiedliwości i czystości. Aby czynili to, czego się od niego nauczyli, a wtedy Bóg pokoju będzie nimi. Jednym z owoców właściwej uprawy winnicy jest głęboki pokój serca, którego tak bardzo potrzebujemy, w świecie rozdartym przez niepewność i brak nadziei. „O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu na modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem, a pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”.

x. Andrzej

#SpotkajSłowo

Odkrywajmy Słowo razem, we wspólnocie. Co dwie głowy, to nie jedna!

#WszystkieWspólnoty

Szukasz dla siebie miejsca w Kościele? Mamy dla ciebie kilka propozycji ;)

Wydarzenia różne

Chcesz się dowiedzieć, jakie wydarzenia są organizowane przez wspólnoty naszej archidiecezji? Kilkaj śmiało!

Masz pytanie? Napisz!

Jeśli jest ważna sprawa, o której chcesz pogadać; masz jakiś problem i szukasz porady - napisz, spróbujemy ogarnąć :)
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
39 0.06351900100708